olej z oregano – czy warto wypalać sobie przełyk przez dwa tygodnie?

Założyłam, że mam pasożyty i przerost grzyba, bo przecież prawie każdy ma. Nie udałam się na żadne badania, by to potwierdzić, bo moje przekonanie jest tak wielkie i niezachwiane, że badania i nawet ich negatywne wyniki (w sensie nie potwierdzające mojego przekonania) mojego przekonania nie dałyby rady zmienić.

#2 może przyszłość jednak istnieje, czyli plan na drugi tydzień

No i wynika z tego, że tydzień to rzecz względna, bo niby każde zadanie trwa tydzień, ale jednak zaczynałam w piątek, skończyłam jeszcze przed czwartkiem, a teraz jest niedziela i dopiero teraz rozpoczynam kolejny tydzień, można powiedzieć, że po chrześcijańsku, bo to oni rozpoczynają tydzień właśnie w niedzielę, zamiast jak inni ludzie w poniedziałek, albo jak ja w piątek.

#1 może jednak przyszłość istnieje, czyli pierwszy werowy plan od stu lat

Zacznę od tego, że koncepcja istnienia czasu nie za bardzo do mnie przemawia, to znaczy wiem że rzeczy dzieją się w jakimś porządku chronologicznym, ale jednocześnie w ogóle nie umiem siebie widzieć ani w przeszłości ani w przyszłości, bo ich nigdy nie ma, bo zawsze jest tylko chwila, która jest, czyli teraz. A przeszłość i przyszłość to coś, czego nie ma nigdy w rzeczywistości, są tylko w mózgu. Więc skoro ich nigdy nie ma, to też nie ma czasu jako takiego – to proste.

Jak uczynić swój lajfstajl normalnym i ciekawym dla zwykłego człowieka?

Czyli taki post dla ofiar losu, które na przykład spędzają czas w zupełnie przeciętnym domu z białą ścianą i plastikowym, jasnoszarym panelem na podłodze, piją kawę z kubka z pepko i to z najmniej instafriedly kolekcji, są ubrane w leginsy, które kupiły żeby pakować na pakerni, a tymczasem zamiast pakować bicka, pakują ciastka z biedronki do gęby siedząc w tych sportowych leginsach przed kompem i czytając artykuły o motywacji i superefektywnym planowaniu.